0

Przerwana cisza

Premiera: 14 września 2019 r.

Libretto: Prof. Henryk Skarżyński
Muzyka i Kierownictwo muzyczne: Krzesimir Dębski
Inscenizacja i Reżyseria: Michał Znaniecki
Scenografia: Luigi Scoglio
Kostiumy: Anna Zwiefka
Choreografia: Tobiasz Sebastian Berg
Światła: Dariusz Albrycht
Projekcje: Karolina Jacewicz

OBSADA:
MATKA: Wioletta Białk, Katarzyna Hołub
URZĘDNICZKA: Alicja Węgorzewska, Anna Jurksztowicz, Bogumiła Dziel-Wawrowska
NAUCZYCIELKA, DYREKTOR PRZEDSZKOLA: Barbara Kaczyńska
LEKARZ: Maciej Miecznikowski, Dariusz Niebudek
DZIADEK: Zbigniew Konopka, Andrzej Milewski
BABCIA: Ewa Szykulska, Ewelina Rzezińska
MATKA OLAFA: Małgorzata Kaca
ZOSIA 5 LAT: Kalina Klosek, Marita Kaca
PIOTR 5 LAT: Stanisław Sośnicki, Witold Grzywna, Jakub Matusiak
OLAF 5 LAT: Stanisław Sośnicki, Witold Grzywna, Jakub Matusiak
ZOSIA 15 LAT: Gabriela Zalewska, Karolina Tosia Sypniewska, Zosia Malcolm
ZOSIA 20-25 LAT: Dominika Kościelniak, Ewa Dziedzina, Karolina Tosia Sypniewska
OLAF 15-20 LAT: Olaf Kaca
REŻYSER: Kamil Baron, Andrzej Skorupa
PIOTR TANCERZ 15 LAT: Kuba Nawrot, Bartłomiej Kamiński
PIOTR PIANISTA 20-25 LAT: Piotr Sędkowski, Maciej Miecznikowski
ADAM: Jan Petersen, Michał Rosiński
WERONIKA: Aleksandra Siwek, Marta Wojewódka
FILIP: Mateusz Gawor, Jakub Chmielarz
KLASA: Jan Scardina, Ignacy Kunach, Emilia Szuwalska, Maja Wierniuk, Laura Łabiga
TANCERKA ROLKI: Zosia Baksy Brzezińska
COVER WSZYSTKICH DZIEWCZYNEK: Weronika Niczyporuk
FLET: Estera Łabiga
SKRZYPCE: Laura Łabiga

TANCERZE: Patryk Dąbrowski, Tomasz Borkowski, Jan Czajkowski, Aleksandra Kądziołka, Szymon Bożycki, Radosław Zboralski, Dominika Klimek

ZESPÓŁ WOKALNY WARSZAWSKIEJ OPERY KAMERALNEJ
Kierownik: Krzysztof Kusiel-Moroz
ZESPÓŁ MUZYCZNY: KWARTET SMYCZKOWY THETONACJA
INSPICJENT: Maria Grąbkowska

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Shadow
Slider

Pomysłodawcą i autorem libretta jest światowej sławy otolaryngolog prof. dr hab. n. med. dr h.c. multi Henryk Skarżyński – twórca Światowego Centrum Słuchu w Kajetanach. Przeprowadzone przez Profesora pionierskie operacje przywróciły do świata dźwięku wielu uzdolnionych muzycznie pacjentów, którzy dzięki operacjom i rehabilitacji mogą nie tylko rozwijać słuch i mowę, ale także rozwijać swoje muzyczne pasje i talenty. Zainspirowany ich historiami profesor Henryk Skarżyński pięć lat temu stworzył wydarzenie, podczas którego artyści-pacjenci prezentują swoje talenty szerokiej publiczności – Międzynarodowy Festiwal Dzieci i Młodzieży „Ślimakowe Rytmy”.  Sukcesy artystów oraz powodzenie Festiwalu dały profesorowi Henrykowi Skarżyńskiemu impuls do stworzenia libretta musicalu, które opowiada prawdziwe historie wyleczonych z głuchoty pacjentów.

Kompozytorem muzyki oraz kierownikiem muzycznym „Przerwanej Ciszy” jest wybitny kompozytor i aranżer, zjawiskowy skrzypek i bandleader, od dekad wpisany do elity polskiej sceny muzycznej – prof. Krzesimir Dębski. Reżyserem musicalu „Przerwana Cisza” jest związany z Warszawską Operą Kameralną światowej sławy reżyser, Michał Znaniecki. Za jego scenografię odpowiada Luigi Scoglio. W musicalu obok profesjonalnych artystów –wystąpią artyści-pacjenci, podopieczni profesora Henryka Skarżyńskiego.

MUSICAL PRZERWANA CISZA – GENESIS

 Musical jest artystycznym udokumentowaniem jednego największych osiągnięć nauki i medycyny polskiej oraz jej wielkiego wkładu w rozwój światowej otologii i otochirurgii otolaryngologii na przestrzeni ostatnich 27 lat. W 1992 r. zoperowałem pierwszego w Polsce głuchego pacjenta, przerwałem jego życie w ciszy i wprowadziłem do świata dźwięku. To przedsięwzięcie artystyczne odzwierciedla losy i problemy autentycznych bohaterów, którzy urodzili się głusi, głęboko niedosłyszący lub tracili słuch w późniejszym okresie życia. Dzięki zastosowaniu najnowocześniejszych technologii i metod chirurgicznych, które opracowałem w Światowym Centrum Słuchu wyszli ze świata ciszy i uzyskali możliwości swobodnej komunikacji. Bohaterów tych grają w części moi autentyczni pacjenci, Światowego Centrum Słuchu, których operowałem, a następnie obserwowałem rozwój ich słuchu i mowy, opanowywanie kolejnych języków oraz ich różnych umiejętności artystycznych. Poświęciłem im wiele swoich utworów poetyckich odzwierciedlających trudne i złożone losy życiowe. Te utwory oraz inne teksty opatrzone muzyką prof. Krzesimira Dębskiego stały się podstawą oryginalnego scenariusza opartego na faktach. Przez pryzmat ludzkich dramatów, które spotykają bohaterów w każdym okresie życia, od pierwszych lat do wieku senioralnego, pokazane są efekty terapii, mierzone jako oryginalne, pierwsze w świecie wielkie sukcesy. W bardzo atrakcyjnej, uznanej artystycznie formie – musicalu – zostały przedstawione jedne z największych osiągnięć naukowych, które wdrożyłem do codziennej praktyki klinicznej w naszym kraju, a następnie rozpropagowałem w skali międzynarodowej, przeprowadzając na 3 kontynentach pierwsze w świecie, złożone operacje poprawiające lub przywracające słuch. Pokazały one wysoki poziom polskiej medycyny i jej niezaprzeczalny wkład w naukę światową. Zawarta w trzech aktach fabuła musicalu „Przerwana Cisza” pokazuje drogę życiową – rozwój słuchu i mowy, komunikacji międzyludzkiej oraz drogę artystyczną wielu pacjentów Światowego Centrum Słuchu, w którym obecnie wykonywanych jest najwięcej w  świecie operacji poprawiających słuch, a polscy pacjenci mają dostęp do najnowszych technologii jako pierwsi lub jedni z pierwszych w świecie. Pokazany jest nadzwyczajny rozwój człowieka z wadą słuchu w każdym okresie życia – przedszkolnym, szkolnym, dorosłym i  senioralnym oraz dążenie człowieka do utrzymania codziennego, dobrego kontaktu z  otoczeniem. Musical ilustruje włączenie do całego procesu terapii wad słuchu i mowy najnowszych osiągnięć badań naukowych i muzyki. To uświadamia nam wszystkim, jak wielkie znaczenie ma muzyka w rozwoju człowieka oraz w jakim stopniu wpływa na rozwój współczesnych społeczeństw. Oparcie fabuły musicalu o konkretne postacie i losy pacjentów jest ilustracją jednego z największych sukcesów nauki i medycyny, pokazanego przez pryzmat muzyki w ostatnich 100 latach dziejów naszej ojczyzny.

Utwór posiada formę trzyaktowego, bardzo dynamicznego musicalu. Wykonawcami są śpiewający soliści – dorośli i dzieci, chór dorosłych i chór dziecięcy wraz z prowadzącymi dyrygentami, tancerze, mimowie-akrobaci, orkiestra, dyrygent. W spektaklu występują także konkretni pacjenci, którzy odzyskali słuch i teraz grają na różnych instrumentach, śpiewają lub tańczą. Są laureatami i uczestnikami Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego „Ślimakowe Rytmy”. Ich autentyczne losy są wplecione w akcję sceniczną. W założeniu moim oraz pozostałych wspaniałych twórców – kompozytora muzyki i reżysera – poza oczywistymi walorami artystycznymi sztuki musicalowej, to przedsięwzięcie  posiada także bardzo potrzebne młodemu pokoleniu funkcje edukacyjne. Jedną z nich  jest wzbogacenie  bardzo nikłej wiedzy społecznej o problemach i dramatach ludzi słabo lub w ogóle niesłyszących, ich walki o pełnoprawny udział w społeczeństwie, a także ich wpływu na rozwój współczesnej nauki i medycyny. Celem musicalu jest uwrażliwienie dorosłej, młodzieżowej i dziecięcej widowni na cierpienie innych. Dzięki spektaklowi widzowie – poznając trudne losy bohaterów – mogą otwierać się na obecność osób z takimi niepełnosprawnościami w realnym życiu społecznym. Dla porównania – osoby niewidzące potrafimy rozpoznać, gdyż poruszają się z charakterystycznymi białymi laskami. Osób niesłyszących nie rozróżniamy. Kolejną funkcją edukacyjną jest uzmysłowienie społeczeństwu wiedzy o niewiarygodnych wręcz możliwościach terapii dostępnej w naszym kraju. Wartość edukacyjną stanowi również informacja o bezprecedensowym fenomenie, historii powstania, działalności i wyjątkowych wynikach medycznych uzyskanych w Światowym Centrum Słuchu, wybudowanym i  zorganizowanym z mojej inicjatywy, gdzie jako pionier w skali międzynarodowej, przeprowadziłem wiele pierwszych w świecie operacji leczenia różnych typów głuchoty, dając świadectwo tych unikatowych w skali globu polskich osiągnięć. Spektakl z całą pewnością wzbudzi w widzach bardzo wiele pozytywnych uczuć, dając powody do dumy każdemu z  widzów, naszych Rodaków. Publiczności zagranicznej z kolei, dostarczy informacji o  polskich  sukcesach w zakresie nauki i medycyny. Moją pasją było nie tylko napisanie libretta musicalu, ale wielu wierszy, które poświęcam swoim pacjentom. W warstwie fabuły utwór opowiada autentyczne historie pacjentów – oczywiście odpowiednio dopracowane na potrzeby sceny. Są tam dzieci, które będąc niepełnosprawnymi pod względem słuchu, a często i mowy, na przestrzeni czasu przechodzą specyficzną terapię. Widzowie towarzyszą tym małym bohaterom musicalu aż do dorosłości. Pacjenci dzięki „implantom słuchowym” mogą rozwijać się i urzeczywistniać swoje pasje i marzenia. Widzimy najpierw dramat całych rodzin, potem ich walkę o przełamanie „wyroku losu”, a wreszcie radość z uzyskania możliwości leczenia. Bohaterami są zatem pacjenci korzystający z osiągnięć nauki i  medycyny, którzy „niemożliwe czynią możliwym”. Całość narracji utrzymana jest w  naprzemiennych rytmach i klimatach – dramatów i radości, w dużej scenicznej dynamice, często przepełnionej poczuciem humoru. Scenę wypełnia grupa wykonawców odtwarzających role np. pacjentów, lekarzy, urzędników, postaci z dziecięcych marzeń – baśni etc. Wszyscy tańczą, śpiewają i grają sceny dramatu. Dobór doświadczonych i uznanych realizatorów gwarantuje wysoką jakość i powodzenie spektaklu.

            Akcja musicalu rozpoczyna się, gdy główni bohaterowie są małymi dziećmi, które urodziły się praktycznie głuche. Otacza ich zupełna cisza. W jaskrawy sposób w pierwszej scenie kontrastuje to z aktywnością ich słyszących rówieśników. Fabuła od początku odzwierciedla dramat głuchoty, który dotknął trójkę głównych bohaterów – Zosię, Piotrusia i  Olafa. Jeden z nich – Olaf został zoperowany z powodu głuchoty bardzo wcześnie w  pierwszym roku życia i rozwija się bardzo dobrze nie tylko pod względem słuchu, ale również mowy, języka i umiejętności artystycznych. Systematycznie rozwija swoje zdolności do gry na instrumentach perkusyjnych. W dalszym rozwoju wyrasta na bardzo uzdolnione dziecko, młodzieńca i młodego mężczyznę. Matka drugiego dziecka – Zosi, która urodziła się głucha, szuka pomocy dla swojej córki u kolejnych lekarzy, którzy rozkładają ręce. To, powoduje, że Zosia została zoperowana dopiero kilka lat po urodzeniu. Bezpośrednim impulsem do podjęcia takiej decyzji przez matkę było spotkanie Olafa i zapoznanie się z jego losami. Operacja dała Zosi szansę nie tylko słyszeć, ale i stopniowo rozwijać swoje umiejętności wokalne. Są one już zaawansowane w wieku szkolnym, a finalnie, jako osoba dorosła zostaje profesjonalną piosenkarką. Zosia jest przyjaciółką trzeciego dziecka niesłyszącego – Piotrka. Pierwsza dobra znajomość Zosi z Piotrkiem zostaje zakłócona, a ona odwraca się od niego i urywa kontakt. Jej powrót do przyjaźni i znajomości z Piotrem przychodzi w ostatniej części musicalu. Piotrek, głęboko niesłyszący od urodzenia, nie rozwija długo swojej mowy. Początkowo prezentuje swój talent taneczny. Dzięki temu, że może odbierać w formie szczątkowej niskie dźwięki, ma doskonałe poczucie rytmu i wykorzystuje to początkowo intuicyjnie, a następnie prawie profesjonalnie. Piotrek zostaje zoperowany jeszcze później niż Zosia. To jest przyczyną gorszego rozwoju mowy, co wyczuwa się u niego jeszcze w dorosłym życiu. Opiekują się nim tylko dziadkowie. Dzięki przywróceniu swobodnego dostępu do dźwięku i zachowanym resztkom własnego słuchu, co zostało osiągnięte w wymiarze międzynarodowym po raz pierwszy w Światowym Centrum Słuchu, Piotrek w doskonały sposób rozwija swoje umiejętności pianistyczne. Wpływ na to mają jego kontakty z Zosią oraz dziadkowie, którzy cierpią – podobnie jak wielka część populacji senioralnej – z powodu szumów usznych. Muzyka fortepianowa w wykonaniu Piotra jest dobrą terapią dla jego dziadków. W scenach końcowych, gdy Piotr, jako młody pianista koncertuje po całym świecie i wygrywa Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny, Zosia dostrzega go ponownie. Tłem dla wiodących postaci i ich skomplikowanych losów są autentyczne przeżycia i problemy innych pacjentów oraz ich odtwórców. Różne przełomy występują w ich okresie szkolnym, nastoletnim i dojrzałym. To świadczy o wielkich osiągnięciach pacjentów i przyjaciół Światowego Centrum Słuchu oraz o sukcesach światowych polskich lekarzy, psychologów, pedagogów, logopedów i inżynierów klinicznych. Te wyniki są dowodem powstania „Polskiej Szkoły Medycznej” w tym obszarze nauki światowej. Potwierdza to największa w świecie liczba zoperowanych pacjentów, najnowsze wdrożone technologie medyczne i liczne inicjatywy, jakie zespół Światowego Centrum Słuchu realizuje na arenie międzynarodowej na pięciu kontynentach.   

Obsadę musicalu – w części – stanowi grupa pacjentów Światowego Centrum Słuchu w  wieku od ok 4 lat do okresu senioralnego, co pokazuje, że problem słuchu dotyczy osób w  każdym wieku i w każdym okresie życia można uzyskać sukces terapeutyczny.

Profesor Henryk Skarżyński

 ***

 

Słowo od autora pomysłu i Libretta

Motto Musicalu „Przerwana Cisza”

„Słuch jest podstawą rozwoju komunikacji międzyludzkiej, mowy i inteligencji człowieka, a muzyka jest największym wsparciem w kształtowaniu tych umiejętności”

   Leczenie całkowitej i częściowej głuchoty – wrodzonej, lub nabytej w każdej chwili naszego życia stanowiło jedno z największych wyzwań dla nauki i medycyny. Przerwanie każdej ciszy, która izoluje człowieka jest wielkim osiągnięciem terapeutycznym. W procesie budowania inteligencji człowieka muzyka odgrywa niezwykle istotne znaczenie od 21 tygodnia życia w łonie matki. Muzyka jako forma terapii była wykorzystywana od czasów starożytnych. Współczesna medycyna kliniczna często sięga do określonych jej rodzajów by wspierać rozwój współczesnych społeczeństw i każdego człowieka oddzielnie. Otaczająca nas cisza od urodzenia, lub powstała w dowolnej chwili naszego życia niesie ze sobą wielkie problemy i ograniczenia. Jej przerwanie dla tych, którzy tego doświadczyli kojarzy się z cudownym ozdrowieniem. Obserwacja moich pacjentów, tych najmniejszych kilkumiesięcznych, którzy urodzili się głusi oraz wszystkich innych, starszych, zwłaszcza seniorów, którzy wyszli ze świata ciszy – stała się inspiracją do napisania kolejnych poświęconych im wierszy i opowiadań. Złożyło się to na bogaty dorobek dotyczący tematu ciszy i dźwięku oraz na zawartość scenariusza musicalu „Przerwana Cisza” Dziękuję każdemu, kto okazał swoje zainteresowanie tym niezwykle ważnym problemem, który dotyka ok 1 mld. Ludzi na świecie. Dziękuję wybitnym artystom – prof. Krzesimirowi Dębskiemu i Michałowi Znanieckiemu za okazane zaufanie i podjęcie przygotowania oprawy muzycznej i reżyserii musicalu. Dziękuję dyrekcji Warszawskiej Opery Kameralnej za chęć zorganizowania środków i pokazania tego przedsięwzięcia na deskach swojej sceny. Problemy ze słuchem i wynikające z tego faktu uciążliwości w codziennym życiu znalazły swój wyraz w partiach mówionych i śpiewanych musicalu. To są również sceny z naszego życia. Żywię nadzieję, że wielu widzów odnajdzie tam siebie lub swoich bliskich i znajomych. Ich losy pokazują jak można pokonywać różne problemy by cieszyć się życiem i tym co nam podczas spektaklu i w duszy – gra. Pisząc scenariusz i te słowa chciałbym oddać wielki hołd tym, którzy wyszli z ciszy, rozwinęli lub wzbogacili swoją mowę oraz pokazali swoje umiejętności artystyczne drzemiące w każdym z nas. Zapraszam na wspaniały spektakl z udziałem moich pacjentów, który zawiera głębokie treści dotyczące słuchu i mowy unoszące się na skrzydłach muzyki.

Pozdrawiam serdecznie

Profesor Henryk Skarżyński

 

 

LIBRETTO

W musicalu spotykamy się z autentycznymi osobami leczonymi z powodu głuchoty. Ich losy odzwierciedlają jedne z największych współczesnych osiągnięć nauki i medycyny.

AKT I
Wszystko zaczyna się w zupełnej ciszy w ograniczonej scenografii. Jedna z głównych postaci – Zosia jest w wieku ok. 4 lat. Jako dziecko niesłyszące jest bezradna. Jej mama szuka możliwości leczenia. Pierwsze kontakty z lekarzem nie dają jej żadnych nadziei na skuteczną terapię dla córki. Zosia nic nie słyszy, nie dochodzi do niej żaden dźwięk. Mama Zosi rozmawia z lekarzem. Prowadzą dialog, który początkowo jest zamazany. Lekarz rozkłada ręce. a chór lekarzy wykonuje utwór „Diagnoza“ śpiewając m.in. „ … nie słyszy i słyszeć nie będzie …“. Mama Zosi jest pogrążona w rozpaczy. Na proscenium mała Zosia. To z jej perspektywy obserwujemy wydarzenia sceniczne. Zosia zauważa dzieci bawiące się w ciuciubabkę za jednym z prospektów. Pojawia się druga główna postać – Piotrek – mniej więcej rówieśnik Zosi. Chce się z nią bawić i zaczyna tańczyć wykonując kilka ruchów baletowych. Piotrek zakrywa usta dłonią. Jest głęboko niedosłyszący. Stopniowo Zosia zaczyna naśladować jego ruchy. Robi to coraz sprawniej. Równocześnie rozświetla się prospekt trzeci. Za nim sylwetka kobiety trzymającej za rękę małego chłopca – są to Olaf i jego mama. Mama Zosi dowiaduje się od niej, że chłopiec był głuchy, ale ma wszczepiony implant ślimakowy i świetnie z nim funkcjonuje, pójdzie nawet do zwyczajnej szkoły – tak, jak inne dzieci z okolicy. Mama Zosi widzi szansę dla córki. Szuka pomocy i Zosi również zostaje wszczepiony implant. Chór śpiewa m. in. „ .. szansa, szansa, szansa …“. Przychodzi czas trudnej rehabilitacji. Mama Zosi solo, a następnie z udziałem chóru śpiewa utwór „Nadzieja“. Upływa szybko czas, mama wykonuje z Zosią kolejne ćwiczenia w celu rozwinięcia mowy dziecka. Obserwuje to Piotrek, który dostaje od dziadków pod choinkę małe pianino i zaczyna wygrywać na nim prostą melodię. Mama Zosi przestaje wierzyć, że rehabilitacja przyniesie jakiekolwiek rezultaty. Piotrek, który słyszy tylko niskie dźwięki, z uporem stara się stymulować do pracy Zosię swoją melodią. Mama Zosi, za sprawą gry małego Piotrka nagle wpada na pomysł, że podczas ćwiczeń rehabilitacyjnych będzie śpiewać. W zadumie, ale z nadzieją śpiewa zmęczonej Zosi „Kołysankę“. Terapia przebiega szybciej i bardziej skutecznie.. Zosia dowiaduje się, że Piotrek głęboko niedosłyszy i nie mówi. Zosia i Piotrek nawiązują ze sobą dobry kontakt i lubią spędzać razem czas. Mała i starsza, nastoletnia Zosia wykonują utwór „Przemiana“. Dzieci dorastają, chodzą do szkoły. Pojawia się również starsza postać Piotrka. Zosia rozwija swój talent wokalny wykonując m.in „Balladę o słuchu“. W szkolnej klasie Zosi jest Piotrek oraz poznany wcześniej Olaf, który rozwija swoje umiejętności artystyczne, jako perkusista. Do ich klasy wpada grupa dzieci – rówieśników Zosi. Mają plecaki i torby. Między nimi Olaf, który uderza pałeczkami od perkusji oraz Adam, Filip, Weronika i inni. Dynamicznie rozwija się typowe życie szkolne. Dzieci wykonują kolejne partie słowno-muzyczne. Zosia i Piotrek, którzy trzymali się blisko siebie – zostają rozdzieleni. Dzieci porywają Zosię pomiędzy siebie, a chłopcy spychają Piotrka na ubocze. Pojawia się dziadek Piotrka i zabiera go do domu. Dzieci cały czas nucąc zajmują swoje miejsca w klasie, do której wchodzi nauczycielka. Zaczyna się lekcja szkolna. W jej trakcie dochodzi do bardzo niemiłych dla Zosi sytuacji. Brutalnie traktuje jej problemy ze słuchem jeden z uczniów – Filip. W obronę biorą ją natomiast inni koledzy m.in. Adam i wspomniany wcześniej Olaf, który przechodził takie samo leczenie. Nauczycielka nie może opanować napiętej sytuacji pomiędzy uczniami. To sprawia, że Zosia zostaje upokorzona. Olaf i Adam ucierają nosa Filipowi, ten okazuje pozorną skruchę. Klasa wychodzi – zostaje tylko Zosia, która wciąż jest nieco przygaszona po słowach, które usłyszała od Filipa. Dyskretnie pojawia się Piotrek pokazując znane już wcześniej ruchy taneczne. Zosia przez chwilę stoi, wydaje się wykończona całym zajściem, jest bardzo smutna. Nie wierzy, że jej marzenie, by kiedyś móc śpiewać, może się ziścić. Piotrek podchodzi i bierze ją pod rękę. Zosia delikatnie wyswobadza rękę. Nie chce, by w jej relację z Piotrkiem wkradły się jakieś niedopowiedzenia, ale równocześnie uśmiecha się do przyjaciela. Piotrek podchodzi do klawiatury, ale już melodia „ Wlazł kotek …“ jest we właściwej tonacji. Odwraca się do Zosi i pokazuje implant za uchem. Zosia przypomina sobie trudne ćwiczenia sprzed lat – uśmiecha się ponownie i nuci utwór „Mogę śpiewać“. Wychodzą początkowo razem, ale Piotrek zatrzymuje się, spotyka Filipa i prowokuje bójkę. Pojawia się nauczycielka i Mama Zosi.

AKT II
Jesteśmy na planie filmowym reklamy Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego „Ślimakowe Rytmy“. W garderobach pacjenci przygotowują instrumenty do występu. Spotykają się młodzi ludzie i dzielą się swoimi doświadczeniami artystycznymi. Część z nich przygotowuje się do występu na tym Festiwalu. Dołączają kolejne sylwetki oraz trójka głównych bohaterów. Pojawia się Pani Gwiazda – urzędniczka, która przyjmuje zgłoszenia na Festiwal i wykonuje utwór „Ślimakowe rytmy“. Na plan wchodzą kolejni byli pacjenci. O Festiwalu dowiaduje się Piotrek. Zna marzenia Zosi, która chce zaśpiewać na tak ważnym wydarzeniu muzycznym. Na nim spotykają się dzieci, młodzież i dorośli z całego świata, którzy kiedyś nie słyszeli, a teraz są prawdziwymi artystami. Chór wykonuje utwór „Zaczarowany fortepian“, w którym jak w lustrze pokazane są losy małej pacjentki, obecnie pianistki i lekarki. Piotr idzie do Zosi i namawia ją do wzięcia udziału w Festiwalu. Zosia trenuje z koleżankami na rolkach. Niestety jest bardzo roztargniona. Piotrek dołącza do dziewczynek. Zosia informuje go, że kończy szkołę i wyjeżdża. Piotrek cierpliwie przypomina o wysłaniu zgłoszenia na Festiwal. W telefonie pokazuje jej stronę internetową Festiwalu i formularz zgłoszeniowy. Zosia początkowo nie chce się zgodzić. Myśli, że nie ma szans, ale po chwili obiecuje Piotrkowi, że wyśle zgłoszenie. Piotrek wyraźnie daje do zrozumienia, że jest Zosią zainteresowany. Ona jednak nie zwraca na niego uwagi, oznajmia, że czeka na telefon od kogoś i że plany i marzenia są teraz dla niej najważniejsze. Wyśmiewa uczucia Piotrka. Piotrek nie rusza się, nie reaguje w żaden sposób. Zosia nawet tego nie zauważa. Wybiera numer Adama. Piotrek nie wie przez chwilę, co ze sobą zrobić. Powoli wycofuje się i znika. Zosia kończy rozmowę. Gdy zostaje sama, robi jej się żal Piotrka żal. Mama Zosi dowiaduje się, że dziewczynka została zakwalifikowana i wystąpi na Festiwalu. Z radością przekazuje córce dobrą nowinę. Zosia rozmawiając z Adamem dzieli się dobrą wiadomością z kilkoma osobami na Facebooku. Adam dość grubiańsko daje jej do zrozumienia, że jako była niesłysząca nie ma żadnych szans. Zosi robi się smutno i śpiewa „Gdy wszystko się zaczyna“. Wątpliwości odnośnie występu wyraża również Mama Zosi. Ponownie pojawia się Piotrek, który nie wiedząc, co się wydarzyło z radością odbiera informację, że Zosia zakwalifikowała się do występów. Zosia jest rozkojarzona tak różnym zachowaniem osób, które były jej bliskie. Wspomina, że kiedyś, gdy byli mali, było przyjemnie. Teraz podejrzewa również Piotrka, że namawia ją do występu tylko po to, by się ostatecznie skompromitowała. Wtedy wszyscy się od niej odwrócą i będzie ją miał tylko dla siebie. Oświadcza Piotrkowi, że ma go dosyć, a on wycofuje się i wybiega. Jest zdruzgotany całym zajściem. Zosia zostaje sama i zaczyna płakać. Jest rozchwiana wcześniejszą rozmową z Piotrkiem oraz opiniami znajomych na temat jej udziału w Festiwalu. Śpiewa utwór „Zła do cna“. Mama Zosi bardzo przeżywa problemy córki. Nadsłuchuje, jak ta chcąc się uspokoić śpiewa pierwsze takty „Gdy odzyskałam słuch“. Mama dołącza się do śpiewu Zosi. To daje jej nadzwyczajne natchnienie i moc oraz wiarę w to, że jej się musi udać. Zosia z sukcesem występuje na Festiwalu. Z radością wykonuje swój ukochany utwór „Gdy odzyskałam słuch“. Na widowni pojawiają się dziadkowie Piotrka. To on ich zachęcił, by poszli na występ finałowy. Wiedział, że zobaczą tam Zosię oraz posłuchają muzyki, która pomaga im znosić szumy uszne. On też dla nich gra, by im ulżyć, a zarazem podziękować. To dzięki nim on też otrzymał swoje szanse po operacji wszczepienia implantu. Po wykonaniu przez Zosię utworu na sali zapada cisza, a następnie brawa. Zosia mówi wzruszona, że dedykuje występ mamie i Piotrkowi – osobom, które na to najbardziej zasłużyły – i zbiega ze sceny. W trakcie ostatnich chwil wykonywania utworu zaczyna się awantura na widowni. Pojawiają się Piotrek i Filip, który oskarża Piotrka, że się na niego rzucił z pięściami. Rodzice musieli wezwać policję. Dziadek z babcią wychodzą pospiesznie za Piotrkiem.

AKT III
Minęło kilka lat. Zosia intensywnie ćwiczy i przygotowuje się do kolejnych występów. Reżyser na sali prób zamęcza Zosię nową choreografią. Wyciska z niej ostatnie poty przypominając, że jeśli ma śpiewać, to musi być najlepsza. Mówi jej, że ma śpiewać doskonale, aby wypromować ją na rynku muzycznym. Przed nimi kolejny kontrakt – tym razem z Chin. Reżyser jest zdenerwowany, a Zosia na boku z chórem zaczyna nucić na przekór niemu „Ja wykształciłam głos“. Mama Zosi jest natomiast bardzo zadowolona z postępów córki. Cieszy się, że przed nią stoi otworem wielka artystyczna kariera. Gdy Zosia wraca z zajęć, wspólnie oglądają telewizję. Nagle na ekranie mama Zosi dostrzega Piotrka. Chłopak jest gościem programu przed występem na Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym. Dowiadują się, że Piotrek mając implant jest świetnym, już znanym na świecie muzykiem. Zosia jest wyraźnie poruszona informacjami, widać że dawne uczucie wróciło. Z treści przeprowadzanego wywiadu wynika, że Piotrek ma za sobą wiele sukcesów w różnych miejscach na świecie. Mama zauważa reakcję Zosi na pojawienie się dawnego przyjaciela. Zosia odchodzi i próbuje do niego dzwonić. Telefon odbiera dziadek Piotra, ale mówi Zosi, że go nie ma i rozmawia o tej sytuacji z babcią Piotra. Oboje zasłuchani są w jego piękną grę na fortepianie, która jest dla nich terapią w łagodzeniu szumów usznych. Na wieść, że Zosia chce się z nim skontaktować, zgodnie dochodzą do wniosku, że za to, co go spotkało ze strony Zosi muszą go przed nią chronić. Terapeutyczna moc jego muzyki jest potrzebna również innym. Babcia przypomina dziadkowi, że będzie miał niedługo specjalny występ w Domu Opieki Seniorów, wśród których bardzo dużo osób ma problemy ze słuchem i szumami usznymi. Zosia zasmucona odkłada słuchawkę, i śledzi występ Piotra na ekranie. Piotr gra pięknie. Publiczność bije brawa. Siedząca przed telewizorem Zosia także. Bardzo przeżywa występ Piotra trzymając głowę w dłoniach. Wchodzi reżyser i widząc to wyłącza telewizor. Mama Zosi próbuje go zatrzymać. Reżyser wykrzykuje, że mają kolejne zaproszenie, a do mamy Zosi mówi – „Wie Pani, że cenię talent córki. Zainwestowałem całe swoje życie, aby ją wypromować“. Mama Zosi się krzywi – „Tak, jako cyrkową atrakcję. Głuchoniema, która śpiewa. Ty sprzedajesz tylko produkt“. Reżyser śpiewa przekonując Zosię o swoich uczuciach „Szczęściu trzeba szansę dać“. Zosia mając przed oczami grającego przed chwilą Piotra odpowiada w utworze „Dar losu“. Dziewczyna wbrew kategorycznym zakazom reżysera, postanawia pójść na finał konkursu pianistycznego i zobaczyć Piotrka, chce odnowić przyjaźń. Czuje to reżyser i staje się o nią zazdrosny. Koncert Piotra zaczyna się klasycznie od „Wlazł kotek na płotek“, następnie przechodzi do właściwego utworu przygotowanego na Konkurs Chopinowski. Po zakończeniu utworu, Zosia przeciska się przez publiczność i wychodzi na środek sceny. Bije brawo, podchodzi do Piotra i chce porozmawiać. Okazje się, że jest bardzo powściągliwy. Dochodzi między nimi do milczącego porozumienia. Piotr wychodzi pozdrawiając publiczność. Zosia zostaje sama. Rozumie, jak wielki błąd popełniła zostawiając kiedyś Piotrka. Zaczyna śpiewać. Nagle Piotr wraca i gra to, co grali razem, gdy byli mali. Zosia śpiewa do jego akompaniamentu – piosenkę „Zmiana w życiu“. W sercach dwojga ponownie wybucha głębokie uczucie. Na scenę wychodzą wszyscy występujący i śpiewają wspólny utwór „Potęga słuchu, głosu i mowy“
Kurtyna
Z boku wychodzi chór i nuci melodię hymnu Międzynarodowego Festiwalu Muzycznego „Ślimakowe Rytmy“. Zosia i Piotrek zaczynają śpiewać hymn i dołączają do nich pozostali .

Font Resize
Contrast