0

WOLFGANG AMADEUS MOZART – REQUIEM

28 czerwca 2019 20:00 (piątek)

Cykl: Festiwal Mozartowski

Koncert  |  Kościół seminaryjny w Warszawie, ul. Krakowskie Przedmieście 52/54

Wolfgang Amadeusz Mozart
Requiem d-moll KV 626

Wykonawcy:

Joanna Woś – sopran
Agnieszka Rehlis – alt
Ryszard Minkiewicz – tenor
Jarosław Bręk – bas

 

Zespół Instrumentów Dawnych Warszawskiej Opery Kameralnej Musicae Antiquae Collegium Varsoviense

Zespół Wokalny Warszawskiej Opery Kameralnej

Kierownik Zespołu Wokalnego
Krzysztof Kusiel – Moroz

 

Benjamin Bayl – dyrygent

 

Mozartowskie „Requiem”, to jedna z najbardziej owianych tajemnicą kompozycji w historii muzyki (kompozytor nie znał nazwiska osoby zamawiającej dzieło, a był nią – jak wiemy dzisiaj – muzyczny amator, hrabia Franz Walsegg, który zwykł zamawiać i przywłaszczać sobie cudze kompozycje), toteż przez wiele lat snuto rozliczne domysły na temat okoliczności tego zamówienia (jedną z najsłynniejszych interpretacji tego epizodu można odnaleźć w filmie „Amadeusz” Miloša Formana). Mozart, mimo zapłaty „z góry”, nie od razu przystąpił do pracy. Nie miał zresztą na to zbyt wiele czasu, bowiem równolegle tworzył opery: „Czarodziejski flet” i „Łaskawość Tytusa”. Gdy wreszcie zabrał się do komponowania mszy, podupadł na zdrowiu. Złożony chorobą, w ostatnich dniach swojego życia podyktował swojemu przyjacielowi, Franzowi Xaverowi Süssmayrowi kolejne frazy „Requiem”. Między jawą a gorączkową maligną komponował w przekonaniu, że to msza żałobna za jego duszę. Umarł 4 grudnia 1791 r. mając 35 lat, w trakcie dyktowania ósmego taktu przepięknej „Lacrimosy”. Süssmayr dokończył szkice przyjaciela. Oryginalne Mozartowskie frazy: „Dies Irae”, „Confutatis” czy „Tuba mirum”, podobnie jak „Lacrimosa”, dowodzą dzisiaj geniuszu kompozytora. Natomiast demoniczne „Sanctus”, melancholijne „Benedictus” i dotykające romantycznej nuty „Agnus Dei” to już dzieło Süssmayra. Tutaj kontynuator osiągnął jednak poziom godny swego mistrza.

  • Udostępnij
Font Resize
Contrast