0

O „Weselu Figara” pisze Sylwia Krasnodębska w „Gazecie Polskiej Codziennie” 28-06-2018

Serca zarówno szybko płoną, jak i zamarzają. Są tu adwokaci cudzych żądz, są specjaliści od sprowadzania hańby i wyrachowani prześladowcy. Wielkie nieba! Te intrygi musiał wymyślić sam diabeł! Libretto Lorenza Da Ponte’a z końca XVIII w. przenosi nas do pałacu Hrabiego (Stanisław Kuflyuk), w którym ma się odbyć ślub Figara (Grzegorz Żołyniak) i Zuzanny (Ingrida Gapova). I choć Hrabia zniósł właśnie prawo pierwszej nocy, Zuzanna słusznie przeczuwa, że Hrabia jest nią bardzo zainteresowany i zrobi wszystko, by odsunąć od niej Figara i się do niej zbliżyć. Figaro postanawia ukarać Hrabiego za jego niecne plany. „Nie dopuszczę do tego albo nie nazywam się Figaro!” – wykrzykuje narzeczony. O „Weselu Figara” pisze Sylwia Krasnodębska w „Gazecie Polskiej Codziennie” 28-06-2018

  • Udostępnij
Font Resize
Contrast